Wpisy

  • poniedziałek, 28 stycznia 2013
    • Wpis bez tytułu

      Wizyta u lekarza za nami.Dużo rozmawiał ze mną lekarz,dwa usg.Chciał sprawdzić co się dzieje z szyjką,bo ostatnio coś mnie ciśnie na dole i ogólnie czuję jakiś dyskonfort.Póki co wszystko jest w porządku.Niby szyjka miękka,ale nie skraca się i brak rozwarcia.Lekarz mówił,że nie wiadomo jak była ona w poprzedniej ciąży.Czasem poprostu szyjka jest miękka,bo taki urok kobiety.To jeszcze  nic nie znaczy.Za dwa tygodnie mam iść na kolejne usg,aby ocenić jaki jest jej stan,czy coś się zmienia czy nie.Najlepiej jest nam w pozycji półleżącej albo hotyzontalnej.Nadal magnezin 3x1,nospa,no i witaminy.Kolejne badania za trzy tygodnie i test z obciążeniem z glukozą.Jakiś sposób jak to przejść bezproblemowo?Z

      Z dzidzią wszystko w porządku.Waży 595g i nadal jest bardzo aktywna.Nadal nie wiemy,jakiej jest płci.Wygibasy uniemożliwiły ocenę.Dzisiaj nawet było widać stopę obok policzka.Nerki czyste,bez żadnych nieprawidłowości,główka też ok.Boję się komplikacji,ale staram się myśleć pozytywnie.Cieszę się każdym dniem.Termin nadal ten sam,tylko na usg o tydzień mniejsza ciąża niż liczyl lekarz.Znowu ja miałam rację.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ewelina3024
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 28 stycznia 2013 16:30
  • sobota, 26 stycznia 2013
  • piątek, 25 stycznia 2013
    • Rozdarta między dwa światy

      Od jakiegoś czasu mam niezły mętlik w głowie.M…miał wracać do Polski i tutaj znaleźć pracę.W planach było założenie własnej firmy,ale niestety nie możemy ubiegać się o dotację.Nie spełniamy określonych warunków.No i tu zaczęły się schody.Wrócić do Polski i co? Harować na cztery osoby i do domu przynieść 1500 zł?A do tego chore dziecko.

       

      Argumenty moje za powrotem męża mnie przekonują-jego chyba trochę mniej.Cały czas twierdzi,że jest głową rodziny i jego obowiązkiem jest tą rodzinę utrzymać.Adrian praktycznie całe swoje życie,z małymi przerwami wychowuje się bez ojca.Czy możemy również kolejne dziecko skazać na ten sam los?

      Opcja kolejna,to popracować jeszcze kilka miesięcy i dopiero wrócić.Lub spakować wszystkich i jechać do Hamburga.Coraz częściej ta myśl krąży mi po głowie.Najbliższe mi osoby zamiast wspierać jeszcze dokładają.Przecież widzą,że młodzi mają zerowe perspektywy na przyszłość w naszym kraju!

      Chciałbym urodzić w Polsce,a to chociażby dlatego,że mam tu zaufaneg lekarza.Druga sprawa nie chcę Adrianowi robić tak radykalnych zmian w połowie roku szkolnego.Musimy jeszcze przedyskutować osobiście pewne kwestie.Wybrać najlepszy wariant dla nas wszystkich.

      Z drugiej strony tu mam rodzinę,która zawsze chętna jest do pomocy.Tam byłabym zupełnie sama.M…jest lepiej.Zna tamtejsze obyczaje ,no i przede wszystkim język.

      Naprawdę jestem rozdarta i nie mama pojęcia co robić…Tak źle i tak nie dobrze.Czemu to życie jest ciągle pod górkę???????

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ewelina3024
      Czas publikacji:
      piątek, 25 stycznia 2013 14:14
  • wtorek, 22 stycznia 2013
    • Odpoczywamy i czekamy

      Trochę sie u nas dzieje mimo wolnego czasu od szkoły.Codzienne rehabilitacja troche nas wykańcza,ale dajemy rade.No i jeszcze ta pogoda nie sprzyja.Dzisiaj nie wyjechaliśmy samochodem z garażu.Nie byłam w stanie odrzucić ogromnej ilości zalegającego śniegu.Na szczęście nasza rehabilitantka dojechala do nas,ale z lekkim poslizgiem czasowym.Adrian ma sie dobrze,a to najważniejsze.Trochę jeszcze pociaga nosem,ale nie jest źle.

      Dzidzia równiez ma się dobrze,rozrabia i rośnie.

      brzuszek

      brzuszek

      Dni mijają bardzo szybko i czasem calkiem tracę rachubę czasu.Ciężko trochę na psychice samej,ale czekam z utęsnieniem na magiczne słowa mojego M...Wierzę mocno w to,że pewnego dnia je usłyszę.Po ostatnim miesiącu spędzonym razem ciężko znowu się przyzwyczaić do samotnych wieczorów.Ale już nie długo...

      W przyszlym tygodniu czeka nas kolejna kontrolna wizyta.Od dzisiaj nie biorę luteiny-zalecenie lekarza.Trochę się obawiam,ciagle wydaje mi się,że cos może się wydarzyć.A bez luteiny chyba ten strach troche zwrasta.Ufam lekarzowi-przeceiż wie co robi.na pewno,gdyby były ku temu wskazania dałby inne leki.No cóż,nie ma co stresować sie na zapas.Będzie dobrze i teo musimy sie trzymać.

      No i mamy ogromną nadzieję,że tym razem dowiemy się,czy rodzinka powiększy sie o chłopca,czy może o dziewczynkę.



      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Odpoczywamy i czekamy”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ewelina3024
      Czas publikacji:
      wtorek, 22 stycznia 2013 20:37
  • piątek, 18 stycznia 2013
  • środa, 16 stycznia 2013
    • Brzuszkowa sesja i rożyczka

      Kolejna brzuszkowa sesja.Chyba całkiem oszalałam na punkcie "naszego brzuszka".Mogłabym robić i robić zdjęcia,a potem wpatrywać się w nie godzinami.Dzisiaj jest duzo lepiej,ale niedziela zapowiadała się nie ciekawie.Cały dzień miałam kłucia w dole brzucha.Dość mocne i regularne.Oprócz tego ten ucisk.Cały dzień przeleżałam,trzy razy dziennie nospa i magnez.ale przyczyna tego wszystkiego był poranny pośpiech,tak podejrzewam.Bieg,bo M...musiał wcześnie rano wyjechać,a tu jeszcze nie wszystko do wyjazdu przyszykowane.Na szczęście jest dużo lepiej i mam nadzieje,że się już nie powtórzy.Uważam na siebie,oczywiście,że tak.Czasem wystarczy szybsze wstanie z łóżka i cały dzień jest nie ciekawy.Ale co by tak pięknie nie było dziecię moje różyczkę ze szkoły przyniosło.Cały zsypany czerwonymi kropkami,troszkę osłabiony.Pięknie ferie zimowe zaczął.Ja już tą chorobę przechodziłam,do tego byłam jeszcze szczepiona,więc się nie obawiam.Zakaz wychodzenia z domu dopóki plamki nie znikną,czyli akurat pierwszy tydzień ferii.No cóż,na to akurat wpływu nikt nie ma.Co do drugiego dziecia ma się dobrze,kręci się i kopie.Często daje o sobie znać.O dziwo nocki są spokojne.Oby tak zostało też po narodzinach.Przespane nocki????? Chyba to byłoby zbyt piękne.

      brzuszek

      brzuszek

      brzuszek

      brzuszek

      brzuszek

      brzuszek

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Brzuszkowa sesja i rożyczka”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ewelina3024
      Czas publikacji:
      środa, 16 stycznia 2013 20:09
  • wtorek, 15 stycznia 2013
  • sobota, 12 stycznia 2013
    • Małe podsumowania

      Połowa ciąży już za nami.Nawet nie wiem,kiedy to zleciało.Czujemy się świetnie,dużo odpoczywamy,a to za sprawą kochanego M...,który ciągle do tego namawia.Polegujemy w ciągu dnia,a popołudnia to już prawie całe w pozycji horyzontalnej spędzamy.Maluszek daje znać o sobie bardzo często.Wczoraj nawet urządzony był mecz i ciągłe gole na pęcherz.

      Jakiś czas temu postanowiłam sobie,że jeśli uda nam się począć kolejnego potomka,będę śledzić każdy tydzień aparatem.Niestety,za pierwszym razem się nie udało i bardzo żałuję,że nie mam zdjęć z czasów ciąży sprzed 11 lat.Ale tym razem jest inaczej i każdy tydzień jest skrupulatnie dokumentowany.Może kiedyś powstanie z nich filmik dla naszego Maluszka.

      Nadal chodzę w ubraniach sprzed ciąży,a na wadze więcej o 1,5 kg.Patrząc na siebie i wspominając czas ciąży sprzed lat,brzuszek jest większy.Pamiętam jak z takim brzuszkiem jaki mam teraz jechałam do porodu w 31 tygodniu i nikt nie mógł uwierzyć,że to ten właśnie tydzień.Na drugi dzień po urodzeniu Adrianka brzuszek zniknął.

      Ogólnie wszystko jest inaczej.Jakby na to nie patrzeć,to zupełnie inna ciąża.

      Blog od jakiegoś czasu zrobił się ciążowy,ale tak bardzo cieszymy się z faktu "posiadania" brzuszka,że mogłabym mówić i pisać o tym bez przerwy.

      Na jakiś czas znowu zostaniemy sami,M...do pracy jeszcze jechać musi.Ale tylko na trzy tygodnie.Przez dwa czeka nas lenistwo od szkoły,ferie zimowe od poniedziałku.Rehabilitacja trwa nadal.Od tego ferii ani wakacji Adrianek nie ma.

      Zima zrobiła nam się straszna,więc będziemy z jej uroków korzystać na pewno.

      Dzisiaj tak o wszystkim i o niczym.A na koniec zdjęcia ciążowego brzuszka.

      brzuszek

      brzuszek

      brzuszek

      brzuszek

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Małe podsumowania”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ewelina3024
      Czas publikacji:
      sobota, 12 stycznia 2013 14:44
  • wtorek, 08 stycznia 2013
    • Na półmetku

      Minęło 20 tygodni.Cudownych 20 tygodni.Mimo wszystkich dolegliwości na początku,wiem,że nasze dziecko jest wyjątkowe.Obydwoje naszych dzieci to prawdziwe CUDA.Adrianka miało z nami nie być,a jest bo bardzo chciał żyć.Chęć posiadania kolejnego dziecka była bardzo duża.Ale nie udawało się i już traciliśmy pomału nadzieję.Lekarz ręce rozkładał,chyba wszystkie dostępne na początek możliwości zostały wyczerpanie.Brakło tylko inseminacji i in-vitro.A jednak zdarzył się kolejny cud i nasze Słoneczko rośnie w moim brzuszku.

      Jesteśmy na półmetku.Lekarz uspakaja,mamy się nie martwić,bo wszystko idzie w dobrym kierunku.A pobyt w szpitalu-no cóż-tak się zdarza.Najważniejsze,że teraz jest już wszystko dobrze.Maleństwo strasznie się kręci i nawet wyszukanie serduszka to nie lada wyczyn dla lekarza.Udało się jednak i jest w normie.Kolejna wizyta za trzy tygodnie i usg w planach.Póki co mamy się cieszyć,bo jest dobrze.

      brzuszek

      brzuszek

      brzuszek

      brzuszek

      brzuszek

      brzuszek

      brzuszek

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ewelina3024
      Czas publikacji:
      wtorek, 08 stycznia 2013 18:10
  • wtorek, 01 stycznia 2013
    • Nowy Rok

      Co nas w nim czeka? Póki co zaczyna się od wielkiego strachu i obaw.Ciągle w głowie mam myśl,że coś może się wydarzyć nieprzewidzianego.Wciąż pamiętam chwile spędzone przy inkubatorze Adrianka.I ta wizja chyba coraz bardziej mnie przytłacza.

      Jutro odbieram wynik posiewu.No i kolejny raz cholernie się boję.A jak jest jakaś bakteria,co wtedy?Niby lekarz w szpitalu uspakajał,że antybiotyk dostane i wszystko może skończy się dobrze.No właśnie,może.Decydując się na kolejne dziecko liczyliśmy się z tym,że może być ciężko,że sytuacja może się powtórzyć.Ciągle powtarzałam,że zrobię wszystko,aby nasze dziecko było zdrowe i donoszone.Szkoda tylko,że tak wiele spraw nie jest zależne ode mnie.

      Cieszę się ciążą każdego dnia.Każdej nocy budzę się i sprawdzam po kilka razy,czy nie ma krwotoku,czy wszytko jest w porządku.Zazdroszczę kobietom,które przechodzą całą ciążę w spokoju,bez problemów.A punktem kulminacyjnym jest urodzenie pięknego,zdrowego bobaska.Też tak chcę!!!!

      M...ciągle mnie rozpieszcza,mówi czułe słówka i powtarza,że ciąża mi służy,bo pięknie wyglądam.I tak tez się czuję.Ciągle się uśmiecham,bo jestem szczęśliwa.Mam kochającego mężczyznę u boku,cudownego synka i maleństwo pod sercem.A ja ciągle chcę więcej.Chcę dotrwać do końca,chociaż do 37 tygodnia i urodzić zdrowe dziecko.

      Moje jedno z ważniejszych życzeń na Nowy Rok.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Nowy Rok”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ewelina3024
      Czas publikacji:
      wtorek, 01 stycznia 2013 12:31

Kanał informacyjny