Wpisy

  • sobota, 24 marca 2012
    • Kolejne dni

      Wiosna zawitała do nas już chyba na dobre i codziennie słonko wita nas z rana.Ostatnie dwa tygodnie spędziliśmy w komplecie-dziecko,tata i mama.Nie często nam się to zdarza.Każdą wspólną chwilę staramy się wykorzystać na maksa.Nie często jest to nam dane z racji tego,że mąż z dala od domu pracuje i widujemy się raz na dwa miesiące.

       

      Mimo tych wszystkich życiowych niedogodności jesteśmy ze sobą 15 lat.

      Adrian to nasz prezencik od życia-zaszłam w ciąże 3 dni po pierwszej rocznicy ślubu,termin wyznaczony na 26 maja-Dzień Matki-a urodził się 4 dni po moich urodzinach-15 marzec.Jest naszym skarbem i najlepszym prezentem jaki dostaliśmy od życia.

      Kolejny "prezencik"straciliśmy w 6 tygodniu.Ciężko było się z tego wszystkiego otrząsnąć.Mąż cały czas ma wyrzuty,że nie było go wtedy przy mnie.

      Nie poddam się,mimo wszystko będę walczyć o to,aby Adrian nie był sam,aby miał kiedyś z kim porozmawiać i  nie czuł się samotny.

      Decyzja była ciężka po tych wszystkich niedogodnościach zeszłego roku-poronienie,operacja Adrianka.Ale życie jest pełne niespodzianek.A dzieci pojawiają się w najmniej oczekiwanym momencie.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ewelina3024
      Czas publikacji:
      sobota, 24 marca 2012 19:30
  • środa, 07 marca 2012
    • Przemyślenia wieczorowa porą

      Pusto,cicho w domu i różne myśli do głowy przychodzą.Dni mijają jeden za drugim,a pewne sytuacje zmuszają nas do podjęcia pewnych decyzji,przemyślenia pewnych rzeczy.Zachowanie naszych dzieci czasem zmusza nas dorosłych do refleksji.Chore dzieci potrafią nas zaskakiwać.Myślą o pewnych rzeczach w sposób zupełnie inny niż my dorośli.I mówią o nich-dla nas strasznych i nie do pomyślenie- z zupełnym spokojem i niesamowitą mądrością.Któregoś dnia ktoś zapytał-czy chore dziecko kocha się bardziej?Hm,coś pewnie w tym jest,choć ja porównania nie mam.Każde dziecko kocha sie na swój sposób,każde kocha się ogromna miłością.Miłość do niepełnosprawnego dziecka jest nie do opisania.Nie da wyrazić się jej słowami.A czasem nawet czynami.I dlatego właśnie czasem myslę,że Bóg obdarowal mnie ogromem szczęścia.Kiedyś myślałam,że mam chore dziecko za karę.Ale czy na pewno?????

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ewelina3024
      Czas publikacji:
      środa, 07 marca 2012 22:09

Kanał informacyjny